W domu przy Ostparku panuje cyrkowa atmosfera: cyrk HallyGally zachwycił około 100 mieszkańców

Kolorowe chusty, akrobatyczne wyczyny, zwierzęcy goście i mnóstwo dobrego nastroju: cyrk HallyGally, który obecnie gości w Bischofsheim, zapewnił we wtorek, 18 sierpnia, wyjątkowe popołudnie w domu seniora GPR „Haus am Ostpark”. Mimo zmiennej pogody około 100 mieszkańców z entuzjazmem obejrzało przedstawienie cyrkowe.

Jeszcze przed rozpoczęciem przedstawienia teren zamienił się w mały cyrkowy świat. Służba socjalna udekorowała drzewa kolorowymi jedwabnymi chustami, a pnie ozdobiła jaskrawymi neonowymi taśmami. Duża, kolorowa chusta, która zazwyczaj służy do zajęć ruchowych w domu seniora, została bez wahania rozpięta nad chatą. W ten sposób przy użyciu prostych środków powstała wyjątkowa sceneria, przypominająca nieco kolorowy namiot cyrkowy.

Cyrk HallyGally przygotował dla mieszkańców bogaty program. Od wielu lat cyrk ten podróżuje z mobilnym programem i odwiedza między innymi domy spokojnej starości, aby umożliwić osobom, które nie mogą bez trudu wybrać się do cyrku, obcowanie z klasyczną sztuką cyrkową bezpośrednio na miejscu. W programie znalazły się między innymi akrobacje, komedia, żonglerka oraz występy ze zwierzętami.

W domu spokojnej starości szczególnie klaun Lullu zapewnił mnóstwo rozrywki i nieustannie rozbawiał widzów. Emocje wzbudził rzucający nożami, który wykazał się swoimi umiejętnościami nie tylko przy użyciu noży, ale także siekier. Również żonglerzy wywarli ogromne wrażenie na publiczności. Oprócz klasycznych przyrządów do żonglerki, takich jak piłki, pierścienie i pałki, jeden z artystów zaprezentował wyjątkowo niezwykły numer: pięć krzeseł ułożono na sobie i zaklinowano tak, że mógł balansować nimi na brodzie i w ten sposób wystąpić przed zdumionymi mieszkańcami.

Zwierzęcą atrakcją wieczoru okazały się w końcu alpaka i pies, które cyrk również przywiózł ze sobą. Po przedstawieniu mieszkańcy mieli okazję zobaczyć obu zwierzęcych gości z bliska, a także je pogłaskać.

„Bardzo się cieszymy, że dzięki temu wyjątkowemu popołudniu mogliśmy sprawić naszym mieszkańcom tyle radości” – mówi dyrektor placówki Eilert Kuhlmann. „Właśnie połączenie muzyki, humoru, akrobatyki i zwierząt zapewniło wiele pięknych chwil i rozpromieniło oczy wielu osób”.

Wizyta cyrku HallyGally po raz kolejny pokazała, że wyjątkowe przeżycia nie zawsze muszą wiązać się z dalekimi wycieczkami. Czasami wystarczy odrobina cyrkowej magii tuż za własnymi drzwiami, aby zapewnić niezapomniane popołudnie.